Wilcze testy
- Damianci
- Wilk Alfa
- Posty: 1189
- Rejestracja: 08 mar 2021, 17:04
- Imię: Damian
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Motocykl: R1250GS
-
Re: Wilcze testy
Jeśli strój motocyklowy nie pasuje do jednośladu, to być może jednoślad nie jest motocyklem. ;DDjPj One pisze:Mówcie co chcecie ale do takiej klasycznej Vespy pełny strój (kurtka, spodnie motocyklowe plus kask integralny) jakoś mi nie pasujeZawsze tego typu sprzęt kojarzy mi się z lekkim wakacyjny sznytem albo z garniturem...albo z piękną ,atrakcyjna kobietą w zwiewnej sukience jadącej przez miasto
Po leku do przodku.
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Dla porządku:) w sobotę przejechałem się również Vespa GTS 125 i Vespa Primavera. W tych samych warunkach testowych (jedziec i trasa) GTS 125 rozwinął VMax 100km i nie chciał wiecej. Primavera o 3KM słabsza ale lżejsza osiągnęła 90 i też nie chciała szybciej. Mowa oczywiście o prędkościach licznikowych. Siedząc na primaverze czułem się jakbym jechał torosem 50. Również stabilności w moim odczuciu pozostawiała dużo do życzenia. Jeśli miałbym wybierać to zdecydowanie GTS do mnie przemawia.
Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)
- MRF
- Wilk
- Posty: 361
- Rejestracja: 14 maja 2021, 09:36
- Imię: Mariusz
- Lokalizacja: Cieszyn
- Motocykl: Yamaha Tricity 300
-
Re: Wilcze testy
No nie wiem... jakby to powiedział jeden dziennikarz z jednej (a słusznej) TV -"czy to zwykły przypadek" ?
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Dziś na testach Suzuki GSX8S. Jednen z najlepszych napędowy na jakich jeździłem. Idealny piec. Jeśli komuś doskwierają wibracje V-ki to ten silnik będzie idealny. Oprócz 8S-a jest również montowany w nowym VStromie 800DE. Ciągnie jak szalony od dołu i od góry:) Co kto lubi. Motorek nie za wysoki i ja majać 173cm wzrostu stawiam całą stopę na ziemi. Wyświetlacz TFT w tym przypadku to zbędny dodatek i mogłyby być zwykle zegary. Rozumiem sens wyświetlacza TFT gdy oferuje on zaawansowane funkcje multimedialne ale tutaj tego nie ma więc jaki sens? Chyba pogoń za modą. Perfekcyjnie działający (w górę i w dół) quickshifter to idealny dodatek do motocykla.
Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Poszukiwań idealnego motocykla ciąg dalszy. Tym razem na przejażdżkę wziąłem VStroma 800DE czyli tegoroczną nowość od Suzuki. Silnik ten sam co w poprzednim motocyklu i jest to naprawdę świetna jednostka. Jednak w tym motocyklu generowała jakieś nieprzyjemne drgania w okolicy 6tys. obrotów, które przenosiły się na podnóżki i powodowały w stopach mrowienie. Pozatym silnik w porównaniu do mojego DL-a w ogóle nie wibruje. Dużo lepiej przyspiesza zarówno na dole jak i na górze. Ergonomia poprawna. Po 30km nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Nadaje się bez problemu dla osób o moim wzroście (173cm) mimo, że sprawia wrażenie wysokiego. W komputerze dodatkowy tryb kontroli trakcji Gravel dedykowany zabawom w offroad (nie było mi dane przetestować). Trochę niezrozumiała dla mnie regulacja przedniego zawieszenia a konkretnie brak jakichkolwiek markerów, które pozwoliy by ustawić obie lagi na ten sam poziom. Trzeba liczyć obroty co jest śmieszne trochę. Przednia owiewka daje radę ale w 650xt mam z deflektorem i zapewnia to lepszą ochronę przed wiatrem. Również nie jestem fanem kół dętkowych.
Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Na razie napiszę tylko tyle, że wiem za co ludzie kochają te motocykle:) Więcej napiszę gdy moja dziecięca radość trochę opadnie





Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)
- MRF
- Wilk
- Posty: 361
- Rejestracja: 14 maja 2021, 09:36
- Imię: Mariusz
- Lokalizacja: Cieszyn
- Motocykl: Yamaha Tricity 300
-
Re: Wilcze testy
W tej stajni więcej kobyłek wartych przejażdżki : CB, NC, X-ADV :D
Africa strasznie wysoka
Africa strasznie wysoka
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Planuje jeszcze raz wziąć Africę bo czuję niedosyt. I jeszcze parę innych. U mnie nie mają NT a bardzo bym chciał się przejechać "cywilną" Africą.
Wygląda na wysoką ale jest niska w siodle. Ustawione w najniższej pozycji chyba ma 81cm i jest wąskie więc ja osobiście czułem się na niej najpewniej że wszystkich ADV, którymi jeździłem.
Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)
- Awiator
- Management Watahy
- Posty: 783
- Rejestracja: 10 maja 2021, 21:02
- Imię: Tomek
- Lokalizacja: Pabianice
- Motocykl: Suzuki V Strom 650 XT
-
Re: Wilcze testy
Dawno nikt niczego nie testował, więc postanowiłem to dziś zmienić. W moje ręce na dwie godziny trafiło nowe BMW R1300RT. W tym czasie przejechałem około 75 km po drogach i bezdrożach powiatów łódzkiego, zgierskiego i pabianickiego. Sprawdziłem, jak motocykl zachowuje się na drogach szybkiego ruchu, krajowych, wojewódzkich, a nawet na szutrach i piaskach.
Podsumowując – jest to raczej motocykl szosowo-turystyczny i na fabrycznych oponach nie przepada za piaskiem czy szutrem. Za to w zakrętach prowadzi się jak po sznurku. Nisko zawieszony środek ciężkości sprawia, że ma się wrażenie jazdy na dziecięcym rowerku, a nie na motocyklu ważącym 280 kg. Zauważyłem również, że potrafi wybaczać błędy – zarówno zbyt małe lub zbyt duże złożenie, jak i zbyt wczesne lub zbyt późne wejście w zakręt. Myślę, że duża w tym zasługa elektroniki, w tym systemu cornering ABS.
Na autostradzie dało się odczuć pozytywny wpływ kolejnego, pozornie zbędnego gadżetu – aktywnego tempomatu, który działał perfekcyjnie, nawet gdy ktoś nagle i przy niewielkiej prędkości wjechał na mój pas. W tym miejscu warto płynnie przejść do hamulców – są ostre jak brzytwa. Rozpędzony motocykl potrafi zatrzymać się niemal w miejscu.
Z rzeczy, które nie do końca mi się podobają, wymieniłbym dość skomplikowany system obsługi, choć podobno można się do niego szybko przyzwyczaić. Nad zbiornikiem znajduje się aktywnie chłodzony schowek na telefon, jednak z powodów bezpieczeństwa BMW zrezygnowało z ładowarki indukcyjnej, dostępnej w poprzedniku. Uważam, że to błąd.
Nowością w tym modelu jest zautomatyzowana skrzynia biegów – rozwiązanie, które w Hondzie funkcjonuje już od około 15 lat. Dość dziwne uczucie, gdy jedzie się motocyklem bez lewej klamki, ale miałem już okazję poznać je wcześniej, jeżdżąc GoldWingiem. Skrzynia w trybie automatycznym tylko w ustawieniu DYNAMIC zachowuje się tak, jak sam preferuję i jak używałbym tego motocykla w wersji manualnej. W trybie ROAD biegi bardzo szybko wędrują w górę i motocykl potrafi toczyć się 50 km/h na 6. biegu przy zaledwie 1500 obr./min. Nagłe przyspieszenie w tym trybie nie wywołuje redukcji, więc motocykl przyspiesza generując potężne wibracje. Prawdopodobnie jest to efekt rozwiązań proekologicznych. Co ciekawe, w trybie manualnym zmiana przełożeń jest znacznie płynniejsza niż w automacie, w którym zdarzały się szarpnięcia przy zmianie biegów.
Na pewno dużą zaletą jest niewielki apetyt na paliwo – w moim dość mocno mieszanym cyklu zużycie wyniosło 5,5 l/100 km.
Pod względem ergonomii motocykl wypada bardzo dobrze, z jednym „ale”. Nisko zawiesone siodło i dość wysoko podniesione podnóżki wymuszają, moim zdaniem, nie najlepszą pozycję dla kolan. Jestem ciekaw, jak z wygodą wyglądałoby to na naprawdę długiej trasie.
Podsumowując – jest to raczej motocykl szosowo-turystyczny i na fabrycznych oponach nie przepada za piaskiem czy szutrem. Za to w zakrętach prowadzi się jak po sznurku. Nisko zawieszony środek ciężkości sprawia, że ma się wrażenie jazdy na dziecięcym rowerku, a nie na motocyklu ważącym 280 kg. Zauważyłem również, że potrafi wybaczać błędy – zarówno zbyt małe lub zbyt duże złożenie, jak i zbyt wczesne lub zbyt późne wejście w zakręt. Myślę, że duża w tym zasługa elektroniki, w tym systemu cornering ABS.
Na autostradzie dało się odczuć pozytywny wpływ kolejnego, pozornie zbędnego gadżetu – aktywnego tempomatu, który działał perfekcyjnie, nawet gdy ktoś nagle i przy niewielkiej prędkości wjechał na mój pas. W tym miejscu warto płynnie przejść do hamulców – są ostre jak brzytwa. Rozpędzony motocykl potrafi zatrzymać się niemal w miejscu.
Z rzeczy, które nie do końca mi się podobają, wymieniłbym dość skomplikowany system obsługi, choć podobno można się do niego szybko przyzwyczaić. Nad zbiornikiem znajduje się aktywnie chłodzony schowek na telefon, jednak z powodów bezpieczeństwa BMW zrezygnowało z ładowarki indukcyjnej, dostępnej w poprzedniku. Uważam, że to błąd.
Nowością w tym modelu jest zautomatyzowana skrzynia biegów – rozwiązanie, które w Hondzie funkcjonuje już od około 15 lat. Dość dziwne uczucie, gdy jedzie się motocyklem bez lewej klamki, ale miałem już okazję poznać je wcześniej, jeżdżąc GoldWingiem. Skrzynia w trybie automatycznym tylko w ustawieniu DYNAMIC zachowuje się tak, jak sam preferuję i jak używałbym tego motocykla w wersji manualnej. W trybie ROAD biegi bardzo szybko wędrują w górę i motocykl potrafi toczyć się 50 km/h na 6. biegu przy zaledwie 1500 obr./min. Nagłe przyspieszenie w tym trybie nie wywołuje redukcji, więc motocykl przyspiesza generując potężne wibracje. Prawdopodobnie jest to efekt rozwiązań proekologicznych. Co ciekawe, w trybie manualnym zmiana przełożeń jest znacznie płynniejsza niż w automacie, w którym zdarzały się szarpnięcia przy zmianie biegów.
Na pewno dużą zaletą jest niewielki apetyt na paliwo – w moim dość mocno mieszanym cyklu zużycie wyniosło 5,5 l/100 km.
Pod względem ergonomii motocykl wypada bardzo dobrze, z jednym „ale”. Nisko zawiesone siodło i dość wysoko podniesione podnóżki wymuszają, moim zdaniem, nie najlepszą pozycję dla kolan. Jestem ciekaw, jak z wygodą wyglądałoby to na naprawdę długiej trasie.
Suzuki Burgman 125 (2020-2023), Zipp Appia 125 (2018 - 2024), Suzuki V Strom 650 XT (2021 - obecnie), Honda GL1800 Gold Wing DCT (2025 - obecnie)

