Wilcze testy
- Damianci
- Wilk Alfa
- Posty: 1189
- Rejestracja: 08 mar 2021, 17:04
- Imię: Damian
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Motocykl: R1250GS
-
Re: Wilcze testy
@Romario , @Kasia i @Darek - widzę, że nie tylko testy motocykli były. Jak smakowało ? 
A wracając do TRK 502 to fajnie, że sprawdziłeś i potwierdziłeś też opinie, które wcześniej słyszałem.
Sprzęt ładny, wykonanie przy tej cenie przyzwoite, ale silnik za słaby. Ten motocykl jest cięższy ok. 15 kg od V-Stroma 650 czy od Versusa 650, które mają moc ok. 20 koni więcej. Jeśli porównywać do motocykla o tej samej pojemności i mocy to alternatywnym rozwiązaniem jest Honda CB500X.
Benek TRK 502 nie ma w Polsce konkretnej grupy klientów, bo raczej nie zainteresuje młodych chłopaków z PJ kat. A2, a ci trochę starsi co mają PJ kat. A raczej wybiorą 650 lub 1000 do turystyki z bagażami i z plecaczkiem.
A wracając do TRK 502 to fajnie, że sprawdziłeś i potwierdziłeś też opinie, które wcześniej słyszałem.
Sprzęt ładny, wykonanie przy tej cenie przyzwoite, ale silnik za słaby. Ten motocykl jest cięższy ok. 15 kg od V-Stroma 650 czy od Versusa 650, które mają moc ok. 20 koni więcej. Jeśli porównywać do motocykla o tej samej pojemności i mocy to alternatywnym rozwiązaniem jest Honda CB500X.
Benek TRK 502 nie ma w Polsce konkretnej grupy klientów, bo raczej nie zainteresuje młodych chłopaków z PJ kat. A2, a ci trochę starsi co mają PJ kat. A raczej wybiorą 650 lub 1000 do turystyki z bagażami i z plecaczkiem.
Po leku do przodku.
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
- Romario
- Wilk
- Posty: 261
- Rejestracja: 13 maja 2021, 20:19
- Imię: ROMAN
- Lokalizacja: Gdansk
- Motocykl: Suzuki VL800 Volusia Boulevard .Kawasaki Versys 650
-
Re: Wilcze testy
Rozmawiałem ze sprzedawcą , powiedział że 800 cc która będzie niebawem dostępna w PL. dorównuje osiągami 650 V-Stroma. Więc jak dla mnie Benek odpada .Ps. elektryk który dosiadłem kosztuje 100005 tyś zł . Produkcja niby USA 
- Dailak
- Management Watahy
- Posty: 1186
- Rejestracja: 13 mar 2021, 11:02
- Imię: Przemek
- Lokalizacja: Sulechów FZI
- Motocykl: Honda NT 1100
-
Re: Wilcze testy
Dzisiaj dzień obsługi. CTX od rana na serwisie, a ja w oczekiwaniu wziąłem do testów Gold Winga. Dostałem go na 2 godzinki. Taki ciut większy CTX. Jak wrócę do domu, to wstawię zdjęcia i trochę opiszę wrażenia.
Honda Forza 125 (2019-2021)
Honda CTX 700 (2021-2023)
Honda CB 750 Hornet (2023-2026)
Honda NT 1100 (2026-obecnie)
Honda CTX 700 (2021-2023)
Honda CB 750 Hornet (2023-2026)
Honda NT 1100 (2026-obecnie)
- Dailak
- Management Watahy
- Posty: 1186
- Rejestracja: 13 mar 2021, 11:02
- Imię: Przemek
- Lokalizacja: Sulechów FZI
- Motocykl: Honda NT 1100
-
Re: Wilcze testy
Jak pisałem wcześniej, wybrałem się dziś do serwisu na przegląd. Było tego trochę, więc czekał mnie cały dzień siedzenia w serwisie.
Postanowiłem wziąć sobie na jazdę próbną moje marzenie - nową Hondę Gold Wing 1800. Myślałem jeszcze o NT1100, ale nie był dostępny.
Limit, to dwie godziny. Koszty, tylko takie, że oddać z takim stanem paliwa jak się brało.
W sumie nie mam z czym porównać tego krążownika, więc trochę będę porównywał do mojego CTX-a.
Pierwsze obawy - waga. Ten kolos waży około 370 kg i tego strasznie się bałem, czy go utrzymam. Golda przyprowadziła mi drobna dziewczyna z salonu. I tu moje obawy trochę znikły. Jak ona da radę, to czemu ja nie?
I rzeczywiście, wystarczy ruszyć i waga "znika". W ogóle nie czułem, że prowadzę takie duże moto.
Co od razu mi nie podpasiło? Zgięte kolana. Brakowało mi możliwości wyciągnięcia nóg jak w CTXie.
Niby można zainstalować podnóżki, ale dokręcają je na bokach silnika i siedzisz wtedy w rozkroku.
Reszta to już bajka.
Przyspieszenie? Rakieta, moment i sznur samochodów zostaje w tyle. Lekko się zapomniałem i za mocno odkręciłem manetkę przy wyprzedzaniu, jak w CTXie. A on zamiast podnieść koło, wystrzelił jak rakieta do przodu. Bez żadnych poślizgów i niespodzianek.
Myślałem, że u mnie są dobre hamulce. W Goldzie są jak brzytwa. Delikatnie wciśniesz i już czujesz ostre hamowanie, ale z wyczuciem. Żadnego zaskoczenia.
Zawieszenie bajka. Przód - podwójny wahacz. Cały czas widzisz jego pracę w przestrzeni pod kierownicą. Trochę przypomina film Damianciego, jak jego kamera stabilizowała obraz. Motor cały "latał" a film idealny. Tu tak samo, widać jak zawieszenie wybiera każdą nierówność, a motocykl płynie prosto.
Z bajerów - nawigacja, tempomat, elektrycznie podnoszona szyba. Bieg spacerowy tył, przód, oczywiście skrzynia automat, który wybiera biegi wręcz niezauważalnie.
Nagłośnienie - nie mam pojęcia po co to montują. Radia powyżej 40 km/h nie było w ogóle słychać, chyba, że się podgłośni, ale wtedy razem z Tobą słucha pół miasta.
Kufer centralny bardzo pojemny, bocznych nie otwierałem.
Siedzenie mega wygodne.
Spalanie - wg producenta 5,5. Mi komputer pokazał 8,1.
Może kiedyś kupię jakiegoś 15sto latka, bo teraz cena zabija - ok 150 tys. i więcej.
Wynajem na weekend 2500 zł z limitem kilometrów 200 dziennie. Każda nadwyżka to 1zł/1km
Postanowiłem wziąć sobie na jazdę próbną moje marzenie - nową Hondę Gold Wing 1800. Myślałem jeszcze o NT1100, ale nie był dostępny.
Limit, to dwie godziny. Koszty, tylko takie, że oddać z takim stanem paliwa jak się brało.
W sumie nie mam z czym porównać tego krążownika, więc trochę będę porównywał do mojego CTX-a.
Pierwsze obawy - waga. Ten kolos waży około 370 kg i tego strasznie się bałem, czy go utrzymam. Golda przyprowadziła mi drobna dziewczyna z salonu. I tu moje obawy trochę znikły. Jak ona da radę, to czemu ja nie?
I rzeczywiście, wystarczy ruszyć i waga "znika". W ogóle nie czułem, że prowadzę takie duże moto.
Co od razu mi nie podpasiło? Zgięte kolana. Brakowało mi możliwości wyciągnięcia nóg jak w CTXie.
Niby można zainstalować podnóżki, ale dokręcają je na bokach silnika i siedzisz wtedy w rozkroku.
Reszta to już bajka.
Przyspieszenie? Rakieta, moment i sznur samochodów zostaje w tyle. Lekko się zapomniałem i za mocno odkręciłem manetkę przy wyprzedzaniu, jak w CTXie. A on zamiast podnieść koło, wystrzelił jak rakieta do przodu. Bez żadnych poślizgów i niespodzianek.
Myślałem, że u mnie są dobre hamulce. W Goldzie są jak brzytwa. Delikatnie wciśniesz i już czujesz ostre hamowanie, ale z wyczuciem. Żadnego zaskoczenia.
Zawieszenie bajka. Przód - podwójny wahacz. Cały czas widzisz jego pracę w przestrzeni pod kierownicą. Trochę przypomina film Damianciego, jak jego kamera stabilizowała obraz. Motor cały "latał" a film idealny. Tu tak samo, widać jak zawieszenie wybiera każdą nierówność, a motocykl płynie prosto.
Z bajerów - nawigacja, tempomat, elektrycznie podnoszona szyba. Bieg spacerowy tył, przód, oczywiście skrzynia automat, który wybiera biegi wręcz niezauważalnie.
Nagłośnienie - nie mam pojęcia po co to montują. Radia powyżej 40 km/h nie było w ogóle słychać, chyba, że się podgłośni, ale wtedy razem z Tobą słucha pół miasta.
Kufer centralny bardzo pojemny, bocznych nie otwierałem.
Siedzenie mega wygodne.
Spalanie - wg producenta 5,5. Mi komputer pokazał 8,1.
Może kiedyś kupię jakiegoś 15sto latka, bo teraz cena zabija - ok 150 tys. i więcej.
Wynajem na weekend 2500 zł z limitem kilometrów 200 dziennie. Każda nadwyżka to 1zł/1km
- Załączniki
-
- Gold wING.jpg (190.33 KiB) Przejrzano 3652 razy
-
- Kokpit.jpg (168.3 KiB) Przejrzano 3652 razy
-
- Kufer.jpg (142.06 KiB) Przejrzano 3652 razy
-
- Porównanie.jpg (180.08 KiB) Przejrzano 3652 razy
Honda Forza 125 (2019-2021)
Honda CTX 700 (2021-2023)
Honda CB 750 Hornet (2023-2026)
Honda NT 1100 (2026-obecnie)
Honda CTX 700 (2021-2023)
Honda CB 750 Hornet (2023-2026)
Honda NT 1100 (2026-obecnie)
-
slawek13
- Wilk
- Posty: 56
- Rejestracja: 14 maja 2021, 22:00
- Imię: Sławek
- Lokalizacja: Świerzów, Dolnośląskie
- Motocykl: Honda Forza 125, Honda Goldwing 1800 Trike, Suzuki Vl 1500 Bulevard
-
Re: Wilcze testy
Takie są Golasy potężne i dostojne maszyny sam jestem posiadaczem Golasa 1800 tylko że Trike o wadze 465 kg. Skrzynia 5 biegów + wsteczny elektryczny, zasilany 2 Gażniki.
Potężna moc, super wygoda + dodatki i wszystkie bajery , nic tylko śmigać.
Spalanie rzeczywiste przy normalnym spokojnym użytkowaniu to przedział 6.5 do 8.5 gdy pogoisz + pełen bagaż to 10 do 15 lit.
Co ważne tym krążownikiem trzeba nauczyć się jady jakby od nowa, kto go użytkuje to wie o czym piszę.
Jeszcze jedno, to moto wymaga dużej pojemnej kieszeni, droga zabawka ale co bardzo ważne są niezawodne.
Dobrze utrzymany potrafi być super koniem do podróży, kolega który ma takiego samego Golasa nakręcił do tej pory ponad 600 tyś km.
A i jeszcze jedno, warsztaty boją się tych maszyn brać że tak powiem na podnośnik. Wiem to od kolegów i użytkowników tych motongów. Ja jestem mechanikiem z zamiłowania więc dłubię sam ale czasami szukam wsparcia wśród zaprzyjażnionych posiadaczy tego cuda.
Kto raz dosiadł Golasa, poczuł go pod dupskiem i złapał bakcyla, ten wie że ciężko będzie się z nim rozstać.
Potężna moc, super wygoda + dodatki i wszystkie bajery , nic tylko śmigać.
Spalanie rzeczywiste przy normalnym spokojnym użytkowaniu to przedział 6.5 do 8.5 gdy pogoisz + pełen bagaż to 10 do 15 lit.
Co ważne tym krążownikiem trzeba nauczyć się jady jakby od nowa, kto go użytkuje to wie o czym piszę.
Jeszcze jedno, to moto wymaga dużej pojemnej kieszeni, droga zabawka ale co bardzo ważne są niezawodne.
Dobrze utrzymany potrafi być super koniem do podróży, kolega który ma takiego samego Golasa nakręcił do tej pory ponad 600 tyś km.
A i jeszcze jedno, warsztaty boją się tych maszyn brać że tak powiem na podnośnik. Wiem to od kolegów i użytkowników tych motongów. Ja jestem mechanikiem z zamiłowania więc dłubię sam ale czasami szukam wsparcia wśród zaprzyjażnionych posiadaczy tego cuda.
Kto raz dosiadł Golasa, poczuł go pod dupskiem i złapał bakcyla, ten wie że ciężko będzie się z nim rozstać.
- Damianci
- Wilk Alfa
- Posty: 1189
- Rejestracja: 08 mar 2021, 17:04
- Imię: Damian
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Motocykl: R1250GS
-
Re: Wilcze testy
@Dailak, bardzo interesująca recenzja Goldwinga. Też chciałbym kiedyś spróbować tej maszyny. 
Po leku do przodku.
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
- Damianci
- Wilk Alfa
- Posty: 1189
- Rejestracja: 08 mar 2021, 17:04
- Imię: Damian
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Motocykl: R1250GS
-
Re: Wilcze testy
Moto Guzzi V85 TT przetestowany. Wrażenia pozytywne. Włoski motocykl ma swój oryginalny styl. Recenzja później. 




Po leku do przodku.
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
- Damianci
- Wilk Alfa
- Posty: 1189
- Rejestracja: 08 mar 2021, 17:04
- Imię: Damian
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Motocykl: R1250GS
-
Re: Wilcze testy
Więc przetestowałem Moto Guzzi V85TT w wersji Centenario (cena katalogowa 54 900 PLN), motocykl udostępniło mi Moto Gusto z Chorzowa, dealer grupy Piaggio na Górny Śląsk.
Recenzję mogę zrobić porównawczo do Suzuki VStrom 650 rocznik 2020, którym aktualnie jeżdżę.
Teoretycznie oba motocykle mieszczą się w tej samej klasie, czyli Adventure w pojemności 600-1000 ccm.
Jednak moje wrażenie z jazdy testowej na tym włoskim "guźcu" było jakbym jechał na czymś z innej kategorii.
V85TT nadal posiada klasyczne rozwiązania techniczne typowe dla producenta z Mandello del Lario nad jeziorem Como, czyli:
- Dwucylindrowy widlasty, umieszczony poprzecznie silnik chłodzony powietrzem (w tej klasie to już rzadkość).
- wał kardana, co co czyni V85TT chyba jedyną opcją z tym rozwiązaniem w klasie do 1000 ccm, za ten wał oddałbym wiele, bo łańcuch nawet z olejarką Scootoilera nie jest najczystszym rozwiązaniem. Przy wale kardana jest tylko wymiana oleju co 20 tys. km i brak plam oleju w garażu czy postoju.
Kiedy usiadłem na Gutku i odpaliłem silnik poczułem się dziwnie, a nawet dziko. Jakby ujeżdżać "guźca". Ale nie było to niemiłe uczucie, silnik szarpał na boki, jednak miło mruczał. Jest to podobno normalne dla Moto Guzzi i podobno za to właśnie można się w nich zakochać, albo od razu odrzucić. Miałem do dyspozycji godzinę jazdy i w sumie przejechałem ok. 60km, ze średnią prędkością 49 km/h, głównie po aglomeracji górnośląskiej, ale też musiałem sprawdzić sprzęt na kawałku autostrady między Bytomiem, a Piekarami. Do silnika się przyzwyczaiłem po ok. 15 minutach jazdy. Wibracje i dźwięki podobały mi się. Tym motocyklem można jeździć powoli i się nie spieszyć. Nie ma presji, żeby wyprzedzać inne motocykle, również mniejszej pojemności.
V85TT przy pojemności 853 ccm, ma "zaledwie" 76 koni (przy 7500 obrotów) i max. moment 82 Nm już przy 5000. Dla porównania Suzuki DL650 ma 71 koni (8800 obr.) i 62 Nm przy 6300. Jednak uczycie jest, że V85TT jest jeszcze mocniejszy od DL650 niż to wynika ze specyfikacji.
Porównując V85TT z konkurencją o podobnej pojemności, to Gutek wygląda tu słabo, bo np.: Triumph Tiger 900 ma 94 konie, a Yamaha Tracer 9 aż 119 koni. Jednak są to silniki wysokoobrotowe i chłodzone cieczą, co nadaje zupełnie inny charakter jazdy.
Cdn.
Recenzję mogę zrobić porównawczo do Suzuki VStrom 650 rocznik 2020, którym aktualnie jeżdżę.
Teoretycznie oba motocykle mieszczą się w tej samej klasie, czyli Adventure w pojemności 600-1000 ccm.
Jednak moje wrażenie z jazdy testowej na tym włoskim "guźcu" było jakbym jechał na czymś z innej kategorii.
V85TT nadal posiada klasyczne rozwiązania techniczne typowe dla producenta z Mandello del Lario nad jeziorem Como, czyli:
- Dwucylindrowy widlasty, umieszczony poprzecznie silnik chłodzony powietrzem (w tej klasie to już rzadkość).
- wał kardana, co co czyni V85TT chyba jedyną opcją z tym rozwiązaniem w klasie do 1000 ccm, za ten wał oddałbym wiele, bo łańcuch nawet z olejarką Scootoilera nie jest najczystszym rozwiązaniem. Przy wale kardana jest tylko wymiana oleju co 20 tys. km i brak plam oleju w garażu czy postoju.
Kiedy usiadłem na Gutku i odpaliłem silnik poczułem się dziwnie, a nawet dziko. Jakby ujeżdżać "guźca". Ale nie było to niemiłe uczucie, silnik szarpał na boki, jednak miło mruczał. Jest to podobno normalne dla Moto Guzzi i podobno za to właśnie można się w nich zakochać, albo od razu odrzucić. Miałem do dyspozycji godzinę jazdy i w sumie przejechałem ok. 60km, ze średnią prędkością 49 km/h, głównie po aglomeracji górnośląskiej, ale też musiałem sprawdzić sprzęt na kawałku autostrady między Bytomiem, a Piekarami. Do silnika się przyzwyczaiłem po ok. 15 minutach jazdy. Wibracje i dźwięki podobały mi się. Tym motocyklem można jeździć powoli i się nie spieszyć. Nie ma presji, żeby wyprzedzać inne motocykle, również mniejszej pojemności.
V85TT przy pojemności 853 ccm, ma "zaledwie" 76 koni (przy 7500 obrotów) i max. moment 82 Nm już przy 5000. Dla porównania Suzuki DL650 ma 71 koni (8800 obr.) i 62 Nm przy 6300. Jednak uczycie jest, że V85TT jest jeszcze mocniejszy od DL650 niż to wynika ze specyfikacji.
Porównując V85TT z konkurencją o podobnej pojemności, to Gutek wygląda tu słabo, bo np.: Triumph Tiger 900 ma 94 konie, a Yamaha Tracer 9 aż 119 koni. Jednak są to silniki wysokoobrotowe i chłodzone cieczą, co nadaje zupełnie inny charakter jazdy.
Cdn.
Po leku do przodku.
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)
125ccm (2015-2020), Peugeot Satelis RS 125 (2018-2020), Suzuki V-Strom 650 (2020-2022), BMW R1250GS (od 2022)