Strona 3 z 14

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 27 kwie 2022, 14:41
autor: Bartorius
Dzisiaj dostałem wiadomość, że moje prawo jazdy jest gotowe do odbioru 8-)

Szybko, po po 6-ciu dniach!

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 27 kwie 2022, 16:22
autor: Dailak
No to weekend pojeżdżony będzie 😜 i nawet zdążysz fotkę wrzucić na konkurs 😁

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 27 kwie 2022, 19:27
autor: pio
Gratulacje.
Kurs na kat. A zawsze bedzie czyms pozytywnym. Też planuje robic ale razem z synem, czyli za kilka ladnych lat.

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 29 kwie 2022, 09:40
autor: Bartorius
Pojeździłem już kapkę swoją bawarką - od wczoraj wpadło niecałe 90 km. To relatywnie niewiele, aby móc się stanowczo wypowiedzieć się o różnicach wynikających z pojemności 125 i 1150, jednakże w nawiązaniu to poprzedniego wątku chciałbym się podzielić pewną refleksją dnia wczorajszego: pokonywanie zakrętów.

Niestety, w tej materii kurs prawa jazdy wypada niedostatecznie. Nikt na nim nie wspomniał o technice pokonywania zakrętów - jak zaplanować taki manewr, z ilu faz się składa, kiedy dohamować - kiedy jechać ze stałymi obrotami - kiedy przyspieszyć. Nic.
O technikach i analizach pokonywania zakrętów na motocyklu powstały nawet książki - a przyszły kierowca motocykla nie dostaje tej wiedzy nawet w ilości homeopatycznej.

Jeżdżąc Hondą Varadero 125 nie zwracałem na przedmiotowy manewr większej uwagi, ponieważ wychodził "naturalnie". Teraz, przy znacznie większej masie motocykla, trzeba już planować pokonanie zakrętu, bo fizyka jest, niestety, nieubłagana.

Jakiś czas temu słyszałem zdanie wypowiedziane przez instruktora ze szkoły bezpiecznej jazdy na motocyklu: "zrób prawo jazdy, a ja nauczę Cię jeździć". Zaczynam teraz rozumieć sens tego twierdzenia.

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 29 kwie 2022, 10:11
autor: Awiator
@Bartorius ja miałem to szczęście, że jeden z moich instruktorów wywodził się z naprawdę dobrej szkoły specjalizującej się w nauce jazdy na motocyklach. Dlatego od samego początku miał wobec mnie duże wymagania względem techniki jazdy i techniki pokonywania zakrętów. Poniżej dwa filmy instruktażowe z wspomnianej szkoły:


Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 29 kwie 2022, 22:56
autor: Darek
bardzo plecam super film

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 30 kwie 2022, 17:03
autor: Awiator
Romario pisze: 25 kwie 2022, 17:04 Bartek tylko żeby Ci nie przyszło do głowy siadanie za stery motocykla zanim nie odbierzesz blankietu . Chyba nie muszę pisać czym to GROZI !!!!!! Obligatoryjna sprawa w sądzie i wsztrzymanie uprawień na wszystko co posiadasz na pół roku . NIE WARTO RYZYKOWAĆ :roll:
A taki newsik z mojego lokalnego podwórka. Ktoś niezbyt udanie rozpoczął sezon: https://epainfo.pl/poscig-za-motocyklis ... l-klopoty/

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 30 kwie 2022, 22:08
autor: Romario
Awiator pisze: 30 kwie 2022, 17:03
Romario pisze: 25 kwie 2022, 17:04 Bartek tylko żeby Ci nie przyszło do głowy siadanie za stery motocykla zanim nie odbierzesz blankietu . Chyba nie muszę pisać czym to GROZI !!!!!! Obligatoryjna sprawa w sądzie i wsztrzymanie uprawień na wszystko co posiadasz na pół roku . NIE WARTO RYZYKOWAĆ :roll:
A taki newsik z mojego lokalnego podwórka. Ktoś niezbyt udanie rozpoczął sezon: https://epainfo.pl/poscig-za-motocyklis ... l-klopoty/
Kompletny brak odpowiedzialności . :| Aż dziw że to dojrzały facet .

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 30 kwie 2022, 22:26
autor: Bartorius
Romario pisze: 30 kwie 2022, 22:08
Awiator pisze: 30 kwie 2022, 17:03
Romario pisze: 25 kwie 2022, 17:04 Bartek tylko żeby Ci nie przyszło do głowy siadanie za stery motocykla zanim nie odbierzesz blankietu . Chyba nie muszę pisać czym to GROZI !!!!!! Obligatoryjna sprawa w sądzie i wsztrzymanie uprawień na wszystko co posiadasz na pół roku . NIE WARTO RYZYKOWAĆ :roll:
A taki newsik z mojego lokalnego podwórka. Ktoś niezbyt udanie rozpoczął sezon: https://epainfo.pl/poscig-za-motocyklis ... l-klopoty/
Kompletny brak odpowiedzialności . :| Aż dziw że to dojrzały facet .
To nie jest motocyklsta. To właściciel motocykla, co daje bardzo wyraźną linię demarkacyjną pomiędzy "jeżdżę dla przyjemności, ale zgodnie z literą prawa", a "jak się uda to się uda". Takich ludzi bez względu na sympatie należy piętnować i eliminować z drogi. Kropka.

Re: Prawo jazdy kat. A - udało się!

: 10 lip 2022, 12:10
autor: pio
pio pisze: 27 kwie 2022, 19:27 Gratulacje.
Kurs na kat. A zawsze bedzie czyms pozytywnym. Też planuje robic ale razem z synem, czyli za kilka ladnych lat.
Aż nie wierze w to co pisze, ale życie czasami nas zaskakuje. Jestem już również po egzaminie na kat. A (zdanym). Planowalem zrobic prawko z synem, ale trafila sie okazja. Trafilem do super szkoly jazdy (namiary moge podac zainteresowanym - szkola w Gdańsku).
Idąc za przykładem @Bartorius opisze troche swoją droge do prawka.
Zaczeło sie od przyjazdu do pracy na mojej Jadzi. Kolega zauważył moto, pogadaliśmy, zdradziłem, że nie mam A, to jezdze 125 bo lubie moto. A on na to "jak nie masz A?? zaraz bedziesz mial" i gdzies zadzwonil. wieczorem dzwoni do mnie instruktor i umawiamy sie na jazdy. kurs polecial szybko i sprawnie. nie mialem wiekszych problemow na placu. lata doswiadczen na 125 (z manualna skrzynia biegow) pomagaja. jedynie trzeba pamietac o glowie, ale to juz bylo poruszane. szybko zapisalem sie na egzamin i tu pierwsza wtopa - wolne terminy za miesiac. trudno, termin wybrany i czekam - przerwa taktyczna w jazdach. wracam na moto 4 dni przed egzaminem. sobota miasto, poniedzialek plac, wtorek egzam.
dzien egzaminu zaczyna sie spoko. egzam na 10:00 o 12 zapowiadaja deszcze. jednak zaczelo padac 10:00. przerwa w egzaminie - czekamy az przestanie padac, potem plac w kaluzach. mialem stres bo szybki slalom na mokrej nawierzchni to dla mnie nowosc. jednak pierwszy przejazd i 32 km/h i egzaminator zaprasza do kolejnego zadania. tutaj chcialbym zwrocic uwage na role egzaminatora. trafilem na bardzo fajnego goscia. Pan Tomasz swoim sposobem bycia i rozmowy zredukowal u mnie troche stres (a zimna glowa na placu jest wazna). do tego stopnia ze zepsulem tylko jedna probe. wstyd sie przyznac ale zgasl mi moto przy ruszaniu pod gorke. pewnie dlatego ze juz widzialem sie na miescie i troche nerwy wziely gore. jednak druga proba zaliczona i jedziemy na miasto. tutaj wszystko ok, zero podpuszczania, 30 min trasa przebiega spokojnie (mimo ze w kaluzach).

reasumujac
w moim przypadku jazda na 125 bardzo mi pomogla. w czasie pierwszej lekcji na placu zrobilem wszystkie figury. jedynie instruktor mial uwagi do szybkiego slalomu, ale tu trafne podpowiedzi sprawily, ze zaczalem miec wlasciwa srednia predkosc - (ze szkoly jestem naprawde zadowolony).

teraz stoje przed wyborem moto. zastanawiam sie miedzy BMW F850 Gs a Triumph Tiger 900. na jesien przymiarki i decyzja.

a co dalej z Jadzia?? - Jadzia zostaje w rodzinie, w przyszlym sezonie przejmuje ja żona - może sie jej spodoba i ......

sam zreszta tez chetnie na niej bede jezdzil do miasta, do tego jest niezastapiona.